czwartek, 29 stycznia 2015

Ubrałam doniczki

Witajcie Kochani!!!!
Jak co roku, zimową porą mam dwa tygodnie urlopu. Jako, że jestem osobnikiem ciepłolubnym, nie pozostaje mi nic innego, jak siedzenie w domu (co bardzo lubię!)
Ale ile można tak siedzieć???? Toż to idealny moment na matamorfozę sypialni! Zanim jednak pokażę Wam "nowy pokój" dzisiaj - nowe ubranka na doniczki.
Przecież nie polecę do sklepu po nowe, gdy w domu leży ogromny motek eleganckiej szarej włóczki. Co na niego popatrzyłam w głowie słyszałam głos: " wykorzystaj mnie!", więc wykorzystałam!

Wzór to zwykły słupek + 2 oczka łańcuszka. Górna krawędź - 5 słupków wbijanych w 1 oczko.
W oryginale doniczka jest kremowa w beżowe liście.


Tutaj - gesty ścieg, ponieważ osłonka jest pomarańczowa, a tego koloru zupełnie pozbyłam się z sypialni.



Cały pokój pokażę za kilka dni, gdy się ogarnę z porządkami.
Sami wiecie, że wystarczy zająć się jednym pomieszczeniem, a w całym domu robi się SAJGON.

pozdrawiam cieplutko
Kasia

2 komentarze:

  1. Ubranka na doniczki piękne :)) Fantastyczny pomysł, dzięki takim zmianom kolorków pokój zmienia się nie do poznania, czekam na zdjęcia pokoju:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mój kolor ale ładne osłonki wydziergałaś
    p o z d r a w i a m

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia