piątek, 17 czerwca 2022

Ogrodowe świeczniki

 Witajcie!

Dzisiaj zaprezentuję stojaki do lampek ogrodowych. Zrobiłam je z resztek drewna - trochę z palet, trochę z kawałów desek, drewnianych dekorów.

 Rozmiar wyszedł sam - na podstawie wielkości/długości desek z mojego składziku. Impregnat - lakierobejca  Altax w kolorze palisander (taką miałam w garażu).

Lampki kupiłam w Kik'u.

Myślałam, że będę musiała poświęcić dużo czasu na ten projekt, a tu... miła niespodzianka - jedno popołudnie i gotowe!

Świeczniki pojadą do białego domku.


W trakcie skręcania:

Po pierwszym malowaniu



                                                Gotowe - wysuszone pozują do zdjęć.


Pozdrawiam 

Kasia

piątek, 10 czerwca 2022

Nadal torby....

Witajcie serdecznie!!!

Normalnie muszę... bo się uduszę....

Szycie toreb jest dla mnie relaksem i lekarstwem. 

W sytuacjach, gdy ledwie daję radę i prawie podpieram się nosem, szycie kolorowych toreb odpręża, daje czas głowie na odpoczynek i przemyślenia, pozwala nabrać dystansu do wielu spraw.

Gdy zaczynam szyć torby to tak, jakbym wpadała w trans - niczego i nikogo nie ma przez kilka godzin. Jestem tylko ja, maszyna i kolorowe szmatki...

Oto mój dwudniowy "urobek".





Pozdrawiam remontowo

Kasia

poniedziałek, 30 maja 2022

Obrazki

 Witam Was serdecznie!

Zupełnie niespodziewanie - tak jakoś wyszło - zrobiłam "obrazki" do salonu.

Jako, że powierzchnia ścian jest spora, mogłam zaszaleć...

Jak zwykle - wykorzystałam zgromadzone zapasy.


Piękny, dębowy front od szafki wykorzystałam jako bazę dla ręcznie robionych bursztynowych i szklanych aniołów.
Z efektu jestem bardzo zadowolona. Zdjęcia nie oddają w pełni uroku tej dekoracji. Musicie mi uwierzyć na słowo - jest śliczna.




3 proste obrazki powstały z... materiału. Kiedyś kupiłam pastelowy kupon z kolekcji Laury Ashley i nie miałam na niego pomysłu. Kolejnych poszewek na poduszki nie chciałam, więc materiał czekał na lepsze czasy. I się doczekał...Grubo tkany wygląda jak lniana surówka. Również jestem zadowolona z efektu.


Pozdrawiam serdecznie
Kasia

poniedziałek, 16 maja 2022

Ogrodowe ławki z recyclingu.

 Witam Was serdecznie.

Aby się trochę odstresować i fizycznie zmęczyć zabrałam się za porządki.

Długo przymierzałam się do zrobienia ławki na taras. Oczywiście mogłam ja kupić, ale chciałam aby była oryginalna. Znalazłam w Kopalni Skarbów wezgłowia starego łóżka. Obejrzałam wiele zdjęć w sieci, poczytałam... i zrobiłam (przy pomocy męża).

Była to droga przez mękę, zwłaszcza podczas szlifowania malutkich drewnianych tralek, ale dałam radę.

 Ławka czeka na malowanie - nie zdecydowałam jeszcze jaki będzie miała kolor. Poczekam, aż na tarasie zostaną położone płytki i dopiero zdecyduję. Tak naprawdę w wersji "drewnianej" jest śliczna, lecz musze wybrać farbę kryjącą ze względu na widoczne miejsca kołkowania i szpachlowania otworów.






Druga budowla, którą też nazwałam ławką powstała w ciągu 2 godzin z małych palet, na których kurierzy przywożą szafy sterownicze dla mojego męża. 

Żal było mi tak po prostu spalić je w ognisku, więc przy użyciu wyrzynarki, wkrętarki i wkrętów zrobiłam ławkę, która teraz stoi przy ognisku.

Nie trzeba jej chować przed deszczem. Jak się zniszczy to zostanie spalona i zrobię nową.


Najwięcej czasu zeszło na malowanie wszystkich zakamarków.



PS. W kwestii remontu: czekamy na fachowca do ułożenia płytek granitowych na tarasie, schodach i na balkonie oraz na ekipę od układania kostki brukowej (kostka miała być dostarczona za 6 tygodni, lecz jakiś cud się stał i przywieźli ją w ciągu tygodnia od złożenia zamówienia). Tak więc widzę światełko w tunelu... bo tak mieszkamy od października ubiegłego roku.


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję pięknie za odwiedziny.
Kasia

czwartek, 7 kwietnia 2022

Wprowadzam się do wyremontowanej łazienki

 Dzień Dobry!!!!

W końcu udało się !!!

Skończył się remont łazienki. Właściwie skończył się 5 tygodni temu, lecz perypetie z lustrem spowodowały "małe" opóźnienie.

Lustro oczywiście kupiłam przed końcem remontu, ale mocowania na ścianie zostały źle przyklejone i lustro spadło. 

Trzeba było zamówić nowe. Czekaliśmy 4 tygodnie, aż nam wyprodukują. No i wyprodukowali z krzywą ramą, więc reklamacja i czekanie - kolejne 2 tygodnie na następny okaz.

A teraz trochę szczegółów: łazienka duża to i wyposażenie musiało być odpowiednich wymiarów.

Rozmieszczenie elementów wyposażenia zostało po staremu, ponieważ taki układ nam odpowiadał i najnormalniej w świecie sprawdził się. Przeróbki instalacji zrobił mąż z pomocnikiem (czyli mnie). Reszta to praca majstra, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Stare płytki zostały "przykryte" nowymi.

Kilka "bajerów" dla wygody: kran w umywalce na fotokomórkę (jak na stacji benzynowej, hahaha), wentylator super cichy z poziomami mocy w zależności od wilgotności w powietrzu, lustro ze światełkami led i matą grzejną, aby nie parowało. Szafę "mydelniczkę" pomalowałam farbą 3V3 do frontów kuchennych i zmieniłam uchwyty pasujące do odjazdowego żyrandola pasującego do mojej ukochanej szafki pod umywalkę.

Materiałowa zasłona wanny nie została zamieniona na parawan, ponieważ jest bardzo praktyczna i łatwo wymienna gdy się zużyje.

Jeszcze musze kupić ręczniki pasujące do nowej łazienki.

A teraz mnóstwo zdjęć. Na końcu - zdjęcie sprzed metamorfozy.









Jak patrzę na to zdjęcie to normalnie oczopląsu dostaję.....
Tak wyglądała nasza łazienka przez ponad 20 lat.



Pozdrawia 
Kasia

niedziela, 3 kwietnia 2022

Jajka

 Witam Was serdecznie!

Dziękuje za liczne odwiedziny mojego bloga - właśnie przejrzałam statystyki. Komentarzy nie wiele - ale to nic - wiem, że czasu brakuje i lepiej "coś" samemu zrobić niż siedzieć i klikać...

Dzisiaj jajka. Jak zwykle - szydełkowe.  Wzory - z lat ubiegłych. Doszedł jeden nowy (zielone i pomarańczowe jajka) na podstawie filmu z YouTube.

Tak sobie pomalutku dłubałam od Bożego Narodzenia do teraz. 

Wyszło 80 sztuk i wszystkie pojada do siedziby Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.


Pozdrawiam serdecznie 
Kasia

środa, 23 marca 2022

Wieszaki

 Witam Was serdecznie!

W obecnej sytuacji  nic nie cieszy...

Jeszcze walczę ze sobą, jeszcze nie umiem przestawić się na myślenie: tu i teraz...

Nie mam radości i zadowolenia..

Pokazuje Wam ostatnie "prace" - ze starych drewnianych frontów meblowych (dąb) zrobiłam dwa wieszaki - jeden na kurtki, drugi - dla mnie na torby i łyżkę do butów.

Śliczne rzeźbione deski pochodzą z Kopalni Skarbów: Grajwo/k. Giżycka

Najpierw szlifowanie, potem szpachlowanie ubytków, otworów po uchwytach i zawiasach, na koniec malowanie i dopasowanie metalowych wieszaków (zakupionych na Allegro).

Drewno pomalowałam na czarny mat emalią do drewna i metalu Jedynka.

Ładnie widać fakturę drewna, mimo, ze jest to farba kryjąca.




 




Dzisiaj to wszystko, aaaaa... łazienka jeszcze nie nadaję się do pokazania, ponieważ potłukliśmy lustro i czekamy aż zrobią nam nowe.

Pozdrawiam, trzymajcie się
Kasia