Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek letniskowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek letniskowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 października 2021

Lifting sypialni w białym domku

 Witajcie!

Dzisiaj prezentuję drugą sypialnię w białym domku, który obecnie jest wystawiony na sprzedaż. 

Oczywiście pomysł i jego realizacja powstały w sierpniu, ale dopiero teraz pojechałam i zrobiłam zdjęcia.

Podobnie jak w poprzedniej sypialni należało zabezpieczyć ścianę za łóżkiem, ponieważ kupując łóżka nie wzięłam pod uwagę wysokości wezgłowia - zupełnie nie pomyślałam, ze będzie kłopot z zachowaniem czystości ściany, a ciągłe malowanie już mi się znudziło...

Oryginalne wezgłowie jest częścią starego, dębowego łóżka które znalazłam w Kopalni Skarbów.

Wymiary dopasowały się idealnie. 

Wyczyściłam papierem ściernym, dokładnie odtłuściłam acetonem, pomalowałam matową, białą farbą akrylową i zrobiłam przetarcia. Mąż przykręcił do ściany za pomocą kołków szybkiego montażu.





Tak wyglądała moja zdobycz w oryginale.


A z efektu końcowego jestem naprawdę zadowolona.

Oczywiście wnętrze i zdjęcia nie są w żaden sposób wystylizowane, ponieważ dom został już przygotowany do zimy i wszystkie tekstylia wraz z dekoracjami zostały schowane.

Pozdrawiam serdecznie
Kasia.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Wezgłowie??/ Zagłówek?? Jak kto woli...

 Witajcie!

Mój domek letniskowy ma jasne wnętrze - zarówno ściany jak i meble.

Przy wynajmie wakacyjnym mam duży problem ze ścianami w dwóch sypialniach. Łóżka nie mają wysokich zagłówków (na etapie wyboru i zakupu nie pomyślałam o efektach ubocznych).

Zawsze - po wyjeździe gości trzeba myć ściany  lub je malować, więc myślałam i wymyśliłam...

 Jak zwykle niezawodna  Kopalna Skarbów przyszła mi z pomocą. Wyszperałam kilka ciekawych frontów meblowych. Trochę szpachlowania, malowania i mam to czego chciałam.

Rama dębowa. Środek w miejsce szyb uzupełniłam cienką sklejką.
"Panele" zostały przykręcone do ściany nad łóżkiem. Z efektu jestem bardzo zadowolona.








Pozdrawiam

Kasia

czwartek, 22 kwietnia 2021

Recycling niepotrzebnych mebelków

 Witajcie serdecznie.

Dzisiaj pochwale się kolejnymi przeróbkami "starych gratów"

Sąsiadka wyrzuciła krzesło. Właściwie to wystawiła je przy śmietniku. Stało kilka dni, więc wzięłam je z myślą przerobienia na kwietnik. Wyrzuciłam siedzisko i oparcie, skręciłam dodatkowo wkrętami, aby się nie rozkleiło i pomalowałam na cudowny czerwony kolor.

Tak wyglądało w wersji oryginalnej:


a tak - po mojej przeróbce - ustawione na swoim miejscu:



Drugi mini-mebelek powstał metalowej podstawy od lampy (uratowanej ze złomowiska) i bambusowej deski do krojenia. Podstawę oczyściłam z rdzy i pomalowałam białą farbą, deskę polakierowałam i przykręciłam jako blat. Potrzebowałam takiego niewielkiego stołeczka przy łóżku w białym domku. Rozmiarem idealnie wpasował się między szafą a łóżkiem.





Pozdrawiam serdecznie

Kasia

niedziela, 5 lipca 2020

Meble ogrodowe z palet


Witajcie!

Kilka lat temu przemysłowe palety weszły na salony i ogrody.
Mebelki, które oglądałam w sieci są naprawdę efektowne, więc ja też postanowiłam zaszaleć.

Moje palety mają nietypowe wymiary, ponieważ są dużo mniejsze i delikatniejsze. Na jednej została przywieziona pralka, na innych jakieś niewymiarowe materiały wykorzystywane przez męża.
Pierwotnie miały zasilić ognisko, ale stwierdziłam, że są na tyle zgrabne, iż można z nich coś zrobić do ogrodu - siedziska przy ognisku.


Zrobiłam też (z pomocą męża) leżankę do opalania - z desek, które zalegały po budowie białego domku - schemat znaleziony w sieci, wymiary dostosowane do rozmiarów posiadanych desek.

Opis wykonania leżanki znalazłam TUTAJ



To ja - wiata na samochód stała się moim warsztatem.
Wartością dodana całego przedsięwzięcia jest fakt, że potrafię sprawnie posługiwać się elektronarzędziami. 
Wykonanie takich budowli jest rewelacyjnym treningiem, ponieważ nie ma stresu, że się coś zepsuje, lub wyjdzie trochę krzywo...


POZDRAWIAM SERDECZNIE
Kasia

czwartek, 18 czerwca 2020

... w białym domku...

Witajcie!
Wiecie, że mój mały biały domek ma już 5 lat!
 Wierzyć się nie chce...
 Tak niedawno budowałam... urządzałam...
a teraz??
Ciągłe zmiany, poprawki, doposażanie...czyli ciągle urządzam białą chałupkę...
Takim oto sposobem prezentuję kilka własnoręcznie wykonanych "nowości".

1. Dekoracja na stół na tarasie wykonana ze starej szuflady i przydasiów z piwnicy- niby taki drobiazg, a cieszy... (nic nie poradzę, że uwielbiam takie pierdoły).



2. "Plastry" ucięte z sosnowych pieńków - wyszlifowane i pomalowane zasiliły plac zabaw przy domku. Ławka - wyszlifowana, pomalowana - stanęła przy ognisku.




Mam jeszcze  fotel z palet i drewniana leżankę do opalania - wykonane własnoręcznie, lecz pokaże je kolejnym razem, jak trafią na właściwe miejsce - czyli do ogródka w białym domku.

Wszystkie potrzebne materiały i farby wykorzystałam z posiadanych zasobów stumetrowej piwnicy i jestem szalenie dumna z tego, że nadaję nowe życie i przydatność  "gromadzonym skarbom".

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

niedziela, 26 kwietnia 2020

Krzesło - hamak

Witajcie serdecznie!
Dzisiaj chwalę się nowym projektem. 
Od dawna chodziło mi po głowie wykonanie takiego fotelo-hamaka inspirowanego fotelem brazylijskim.
Oczywiście mogłam kupić w sklepie, a to byłoby zbyt proste... więc sobie zrobiłam.
Odszukałam w internecie informacje na temat wymiarów i sposobu wykonania. Poszło wyjątkowo sprawnie i szybko.
I jest - czerwony, z wygodnymi poduszkami i już przetestowany. 
Do przedmiotów ładnych zawsze podchodzę z rezerwą, a tu miła niespodzianka!
Fotel jest bardzo wygodny.




Na swoim miejscu jest już moja ogrodowa "zabawka".

Na zdjęciach widać pole po sąsiedzku. odkąd mamy tę działkę - zawsze graniczyliśmy z łąką - pastwiskiem, a teraz - niespodzianka - pole zaorane. Ciekawe, co teraz będzie...

Pozdrawiam serdecznie, dbajcie o siebie!
Kasia

środa, 12 lutego 2020

Zabawka dla dzieci w ogrodzie

Witajcie!

Rozpoczęliśmy przygotowania naszego domku letniskowego do letniego sezonu.
W kuchni udało się zamontować zmywarkę (wielkie ukłony dla stolarza), trochę dodatków trafi na taras i na podwórko.
Do placu zabaw dla dzieci, inspirując się pomysłami z sieci, SAMA wykonałam "zabawkę". 
Jestem z niej bardzo dumna, ponieważ wszystko wykonałam własnoręcznie z zapasów desek: szlifowanie, docinanie, malowanie i skręcanie.
Pojemnikami na piłki są metalowe osłonki z IKEA - cyfry namalowałam farbą w spray'u
Teraz czekam na lepszą pogodę, aby zamontować ją przy piaskownicy.



Po lewej stronie jest mały wkręt, który będzie pełnił role wieszaczka na siatkę z plastikowymi piłeczkami.


Mam jeszcze kilka pomysłów na proste i efektowne zabawki ogrodowe dla dzieci, które można wykonać w domu z posiadanych materiałów, ale muszę poczekać do nie co wyższych temperatur, ponieważ w nieogrzewanym garażu warunki pracy są mało komfortowe...

... ale na pewno pokażę Wam co wymyśliłam. 

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

poniedziałek, 13 maja 2019

Stary nowy stolik kawowy

Witajcie!
Dzisiaj kolejne efekty meblowego szaleństwa, jakie ostatnio mnie ogarnęło. Muszę oczyścić umysł, a lepszego sposobu  - jak fizyczna praca nie odkryłam...
Tak wiec moje ostanie "dzieło". 
Mały, zgrabny i całkiem stary stolik kawowy - klasyczny patyczak z epoki PRLu, uratowany przed śmietnikiem.
Cały wyszlifowany z grubej warstwy połyskliwego lakieru. Nogi pomalowane białą emalią do drewna o metalu Altax, blat - lakierobejca Altax w kolorze palisander.
Trochę się bałam ciemnej lakierobejcy, ale wystarczyła jedna warstwa, aby pięknie podkreślić rysunek drewnianego forniru.
Jestem bardzo zadowolona, bo nie spodziewałam się takiego efektu.





Tak wyglądał po wyszlifowaniu - przed malowaniem.


A tutaj stoi w miejscu docelowym - w nowej sypialni w białym domku, razem z krzesłem i fotelem, którego jeszcze nie pokazywałam na blogu.


Abażur do lampy też musiałam wymienić


Pozdrawiam raczej jesiennie
Kasia

środa, 1 maja 2019

Dekoracja - obraz, czyli recycling w moim wydaniu

Witajcie!!!

Była sobie rama, a raczej duży, okropny obraz w ciężkiej ramie.
Czekał w kącie, aż ktoś zlituje się i wyniesie go do śmietnika.
Odkryłam go przypadkiem i przygarnęłam. Serwetki dostałam od babci - miały trafić do śmietnika (moja babcia wyrzuca, co się da - aby "potem" nie było po niej dużego sprzątania...). Jednak w przypływie jasności umysłu zadzwoniła do mnie i zapytała czy je chcę. No i chciałam...
Szlifowanie, szpachlowanie, malowanie, wizyta u szklarza...
Resztę historii pokazują zdjęcia.







Efekt końcowy całkowicie mnie zadowala, ale zdjęcia nie oddają uroku tej nieco dziwnej dekoracji.

Pozdrawiam wiosennie
Kasia

niedziela, 10 marca 2019

Szydełkowo...

Witajcie!

Dzisiaj prezentuję szydełkowe liście - cieniowany kordonek i historycznych zapasów.
 Wzór niby prosty, ale dał mi popalić....
 Staram się, ale czytanie serwetkowych schematów i profesjonalnych opisów to nadal czarna magia.  A może w pewnym wieku człowiek nie potrafi się nauczyć...

Listki czekają na utrwalenie w wikolu, bo jesienią będą ozdoba okien.




W białym domku remont idzie pełna parą...
Pan Heniek daje czadu...
Myślę, że będzie to najfajniejsza sypialnia.
Deski zostaną pobielone, na podłodze - panele
I meblowanie - nie mogę się doczekać...
Sto pomysłów, wiele możliwości...



 Pozdrawiam
 Kasia