piątek, 3 listopada 2023

Szydełkowe bombki - sezon 2023

 Witajcie serdecznie. 

Można już zacząć akcję pod hasłem: Boże Narodzenie 2023?

Chyba tak... więc pokazuję moje bombeczki. Różne wzory, różne rozmiary, tylko kolor taki sam.

Wzory tradycyjne - niektóre własne, inne z filmów na YT lub z gazet robótkowych.

Tak sobie dziergałam w wolnych chwilach przez całe lato. W końcu przyszła pora na utrwalenie - a tego bardzo nie lubię.









Wszystkie pojadą niebawem do Gdańska.

I pewnie jeszcze coś udłubię...

Pozdrawiam cieplutko 

Kasia

niedziela, 8 października 2023

Kolorowe torby na zakupy

 Witajcie serdecznie!

Jesień przyjechała do nas najlepszą wyścigówką na świecie.

 Jednego dnia 20 stopni, następnego 8  stopni...

Nie cierpię pracować na podwórku, gdy jest zimno. Żadne ubranie nie pomaga... zawsze zmarznę...

Tak więc wracam do szycia. Oczywiście szyje torby - przedmiot niezbędny, a wręcz deficytowy.

Ile bym ich nie uszyła - znikają wszystkie.


Szkoda, że granatowa koronka nie daje się ładnie sfotografować...





Pozdrawiam cieplutko
Kasia

poniedziałek, 18 września 2023

Nowy trawnik (nawodnienie + koszenie)

 Witajcie!

Dzisiaj biorę na tapetę trawnik.

Po 22 latach mam trawnik, którego się nie wstydzę.

W związku z tym, że trawnik jest od frontu domu w tzw. przedogródku, przez wiele lat wkładałam ogrom pracy i pieniędzy, a efekty były mizerne.

Przy okazji remontu nasz stary trawnik został doszczętnie zniszczony. Wiedziałam, że musze wymienić podłoże i zasiać trawę na nowo. Oczywiście przy około 1000 m2 nie było mi do śmiechu...













Przyjechał w sierpniu 2022 r pan ogrodnik, obejrzał, pocmokał i powiedział: "bez nawodnienia ślicznego trawnika nie będzie" . Broniłam się przed tym okrutnie, lecz rozsądek nakazywał zrobić.

I zrobiliśmy, a właściwie ogrodnik zrobił: zebrał warstwę ziemi, dowiózł nowe podłoże, rozplantował i wyrównał, zamontował rurki, zraszacze i sterowanie, zasiał trawę. Koszt tej operacji wyniósł około 12 tyś. zł., pracowały 3 osoby przez tydzień + operator małej koparki i wywrotki (samo nawodnienie kosztowało nie całe 4 tyś. zł).




I tak sobie trawka rosła. Najpierw pomalutku, a potem - po nawozach i dosiewkach należało ją co 3 dni kosić. A taka robota już nie na moje lata i nie na moje nerwy (należy pamiętać, że mam jeszcze jedną działkę do koszenia). 
Na sama myśl takiej pracy przez całe wakacji robiło mi się słabo, bo mimo wszystko niewolnikiem trawnika nie zamierzałam się stać.
Tak więc uradziliśmy, a właściwe mąż zdecydował - montujemy robota koszącego!
 Znów wyobraziłam sobie ekipę rozkopującą mój nowy trawnik...myślałam że będę wyć do księżyca...
I tu miłe rozczarowanie - przyjechał miły pan z serwisu z fajnym sprzęcikiem do nacinania trawnika i wkopania przewodów prowadzących i w ciągu 2 godzin wszystko przygotował, podłączył i zaprogramował robocika do koszenia, któremu nadaliśmy imię MANIEK

I Maniek jeździ sobie całe lato codziennie, 7 dni w tygodniu. Nie straszny mu deszcz i wiatr...
Oczywiście można go zaprogramować dowolnie - teraz u schyłku lata trawa jest podlewana 2 razy w tygodniu i koszona co drugi dzień.
Co 3 tygodnie ma wymieniane noże i przy okazji jest czyszczony. Na okres zimowy pojedzie do serwisu na przegląd i przechowanie (zimą trzeba go ładować co 3 tygodnie).

A trawnik jest piękny i gdy patrzę na niego, to nie żałuje ani jednej wydanej złotówki. 
(kosiarka Husqvarna dobrana do naszego trawnika kosztowała 8,5 tyś. zł. - nie posiada GPS - jego koszt to około 2,5 tyś. zł).


Jeśli macie jakieś pytania - piszcie w komentarzach

Pozdrawiam 
Kasia

wtorek, 5 września 2023

Taras w nowej odsłonie

 Witajcie serdecznie!

Dzisiaj chce Wam zaprezentować mój "nowy" taras.

Użytkuję go od dwóch miesięcy i przyszła odpowiednia pora na prezentację.

Mistrzynią robienia zdjęć nie jestem, więc proszę o wyrozumiałość...

Podczas remontu domu nie sposób było ominąć taras, który jest intensywnie przez nas  użytkowany.

Ale po kolei - jako pierwsza została wykonana drewniana podbitka dachu nad tarasem i instalacja elektryczna. W drugim etapie wymieniono gresowe płytki na płytki z promieniowanego granitu. Następnym krokiem była nowa balustrada - drewniane ramy wykonane na wymiar, wypełnione dymionym szkłem. W otwartych przestrzeniach zamontowaliśmy zacieniające/osłaniające rolety zewnętrzne, a pod dachem nagrzewnicę, aby można było w chłodne wieczory posiedzieć "w ciepłości". Wszystko sterowane bezprzewodowo lub z aplikacji w telefonie.

Oczywiście stare mebelki zostały wymienione. Pojawiła się kanapa rogowa (na sosnowym stelażu), którą szukałam prawie rok oraz mały, podręczny stolik z krzesłami.

Zniknęły rośliny. Postanowiłam, że nie będzie żadnych sezonowych kwiatów. Dorosłam albo rozleniwiłam się - jak kto woli. Mam dosyć doglądania roślin, cudowania z dekoracjami. Wolę poczytać książkę.

Taras zrobiliśmy wyłącznie uwzględniając nasze (moje i męża) potrzeby. Głównym założeniem była  wygoda i jak najmniej bieżącego sprzątania. Wyłączyłam też myślenie typu: a gdzie posadzę gości? jak zrobię imprezę?  I wiecie co, jestem baaaardzo zadowolona z efektu. Po dwóch miesiącach użytkowania wiem, że nic bym nie zmieniła.

Wcześniejszą wersję tarasu można TUTAJ zobaczyć. 









A Wam jak się podoba nowa wersja tarasu?

Pozdrawiam

Kasia

PS. Następnym post będzie o trawniku.

czwartek, 17 sierpnia 2023

Fartuszki

 Witajcie serdecznie!

 Pogoda nas rozpieszcza - żar leje się z nieba, ale tak siedzieć i nic nie robić... no nie a się.

Uszyłam na zamówienie cztery kuchenne fartuszki. Robota prosta, dosyć szybka i przyjemna.

Każdy ma regulowany pasek na szyję i dosyć długie "zawiązywaki" w pasie. Na środku sporą kieszonkę ozdobioną jednym ze ściegów mojej nowej maszyny. Materiały oczywiście z odzysku - bawełniany obrus i zasłony.

Wzór - odrysowany kształt ze starego - kupionego fartucha.






Pozdrawiam jeszcze urlopowo
Kasia

czwartek, 3 sierpnia 2023

Serweta + obręcz...

 Witajcie!

Dzisiaj prezentuję moja ostatnia pracę -spontanicznie wykonaną, bo spodobał mi się wzór graficzny.

Dwa wieczory i jest - naciągnięta na koło o średnicy 55 cm. Sama serwetka ma średnicę około 45 cm. Jest dosyć mocno naciągnięta i wzór ładnie się ułożył. 

Nici - MAXI w kolorze kremowym - zużyłam 2/3 motka.

Nie dodałam dodatkowych dekoracji ponieważ mam z zamyślę przygotowanie dekoracji złożonej z kilku mandali o różnej średnicy. Co z tego wyjdzie, nie wiem..




Wzór znaleziony i skopiowany z Pinterest.


Pozdrawiam

 Kasia

poniedziałek, 31 lipca 2023

Torby po raz kolejny... i nie ostatni...

 Witajcie serdecznie!

Nadal zaprzyjaźniam się z nowa maszyną. Oczarowały mnie ściegi ozdobne. Na razie testuję je na torbach.

Staram się nie kupować nowych tkanin, tylko zużywam zapasy.

Jednak ostatnio "wybrałam się" na zakupy do AliExpress. Dostałam oczopląsu... ale kupiłam trochę bawełnianych koronek. Teraz czekam na dostawę.

Póki co pokazuję nowe torby - wszystkie z długimi uszami.















Pozdrawiam serdecznie
 Kasia