Witajcie!
Dzisiaj bez zbędnego pisania - kolejne torby na zakupy.
Równowaga musi być - trochę szydełka, trochę szycia...
Cały czas zużywam nagromadzone zapasy i... końca nie widać.
Dekoruję dom i ogród. Wykorzystuję co się da, byleby ładnie, oryginalnie i nie drogo.To mój mały świat, w którym ładuję akumulatory do pracy zawodowej. ZAPRASZAM
Witajcie!
Dzisiaj bez zbędnego pisania - kolejne torby na zakupy.
Równowaga musi być - trochę szydełka, trochę szycia...
Cały czas zużywam nagromadzone zapasy i... końca nie widać.
Witajcie!
Dzisiaj kolejna porcja bombek w ramach zabawy - szczegóły TUTAJ
Choroba skutecznie uziemiła mnie w domu, więc zamiast zająć się ogródkiem szaleję z szydełkiem.
Wzór zgapiony z filmiku YouTube, wypróbowany przeze mnie kilka razy - z różnych nici zawsze wychodzi kształtna bombka.
Bombki wykonane kordonkiem MAXI o średnicy około 10-11 cm.
I jak zwykle - zabrakło mi nici na szóstą bombkę, ale dorobię następnym razem.
Witajcie serdecznie.
Dzisiaj pochwale się kolejnymi przeróbkami "starych gratów"
Sąsiadka wyrzuciła krzesło. Właściwie to wystawiła je przy śmietniku. Stało kilka dni, więc wzięłam je z myślą przerobienia na kwietnik. Wyrzuciłam siedzisko i oparcie, skręciłam dodatkowo wkrętami, aby się nie rozkleiło i pomalowałam na cudowny czerwony kolor.
Tak wyglądało w wersji oryginalnej:
Witajcie serdecznie!
Jakiś czas temu skończył się zapas toreb.
Muszę przyznać, że rozchodzą się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki, a ja mam ogromna frajdę podczas szycia.
Tym razem zaszalałam z kolorami.
Witajcie!
Dzisiaj prezentuję trzecią odsłonę zabawy - szczegóły TUTAJ
Szydełkowanie i codzienny jogging dają mi MOC i siłę w tych trudnych czasach...
Oto moje prace - w jedynych słusznych kolorach w tym roku - czerwony i złoty.
Bombki - średnica około 9 -10 cm
Witajcie
U mnie jeszcze 0,5 m śniegu lecz słoneczko i bezchmurne niebo wnoszą powiew wiosny.
Nie mogę się doczekać "grzebania" w ogródku. Póki co - nadal szydełkuję.
Ostatnio musiałam uzupełnić zapas kordonków i przeraziłam się cenami. Może dlatego, że dawno nic nie kupowałam, a może ceny się zmieniły...
Postanowiłam wykorzystać resztki kordonków i muliny.
Tak oto powstały kolorowe jajeczka Zwykły splot, ale każdy rząd wykonany innym kolorem.
Oczywiście było trochę dłubania, ale efekt przerósł moje oczekiwania.
Witajcie Kochani!
Dzisiaj druga odsłona Koronkowej Pandemii.
Po pierwsze - zdecydowanie nie potrafię robić ładnych zdjęć! Moje bombki na zdjęciach są jakieś niewyględne - koślawe - w rzeczywistości tak nie jest. Chyba muszę pożegnać si e z telefonem i wrócić do robienia zdjęć aparatem...
Po drugie - mam duży kłopot z pokazaniem wzoru (co zapewne łączy się z pkt.1).
Po trzecie - czerwone nici z domieszką złota są ładne w motku, natomiast gotowe bombki urodą mnie nie zachwycają (wyrobię te nici, które mam i następnych nie kupię).
A te pseudo złote nici - jak dla mnie - totalna porażka - nie wiadomo co to - musztarda z odrobina złotej nitki??? Może znacie jakieś naprawdę złote kordonki ??
Ma być błysk i blask!!!
Po czwarte - bombki nie mają zawieszek, ponieważ w złotym kolorze dopiero zamówiłam.
Tyle uwag.
Teraz zdjęcia - zrobiłam 3 duże i 2 małe bombki. Dwie czerwono - złote, dwie czerwone i jedna niby złota.
Wzory ładne, kształt też - jestem zadowolona.