sobota, 24 listopada 2018

Abażur.. na szydełku...

Witajcie!

Kolejny abażur, znany wzór - już mi się znudził - podczas świąt przetestuję inny wariant...
Kremowo beżowy kolor, nici MAXI  - 1 duży motek, szydełko 0,8 ( ja dziergam bardzo luźne sploty, dlatego zawsze biorę cieńsze szydełko).
Już jest w nowym domu.




Pozdrawiam 
Kasia

niedziela, 11 listopada 2018

100 km na 100 lat NIEPODLEGŁOŚCI...


WITAJCIE!!!

Podjęłam wyzwanie...
 Bałam się jak cholera... odległości, pogody, krótkiego dnia..
ale.. udało się...
 przejechałam /przejechaliśmy dzisiaj 11 listopada 2018 r.  100 km na rowerach...
 i.. ledwie żyję..

ale ... szczęśliwa i dumna - dałam radę (a było naprawdę ciężko).









Dobrze, że jutro mamy wolny dzień - będzie czas, aby dojść do siebie.

Pozdrawiam Kasia

czwartek, 11 października 2018

ROZWIĄZANIE ZAGADKI

Witam Was serdecznie!

 Jestem na etapie, gdy praca mnie przegania - stad "poślizg" w ogłoszeniu rozwiązania zagadki.

Moja torba... to ten egzemplarz:


Jest trochę płytsza - przygotowana do noszenia dokumentów.

Nikt nie rozwiązał zagadki - ale próbowałyście!!!

Dlatego też postanowiłam  obdarować Was moimi torbami (nie koniecznie tymi, które pokazałam na blogu - jeszcze nie wszystkie pokazałam).

Proszę wysłać do mnie wiadomość ze swoim adresem - każda z Was wygrała torbę!

kasiaagb@tlen.pl

Na wiadomości czekam do końca października.

Pozdrawiam cieplutko
Kasia

niedziela, 30 września 2018

Kolejne torby na zakupy i zagadka...

Witam Was serdecznie!
Dzisiaj prezentuję kolejną porcję  toreb.
Ich szycie bardzo mnie wciągnęło. 
Wykorzystuję resztki materiałów i resztki szydełkowych nici.
Moje serwetki nie są najwyższych lotów, ale i tak mi się podobają. Na kilku torbach naszyłam kupione serwetki z tak zwanej koronki belgijskiej. Nie wiem czy jest to ręczna robota, ale ładnie wyglądają na moich torbach.
Obdarowuję nimi wszystkich po kolei i sprawia mi to ogromną radość.

A TERAZ KOLEJ NA ZAGADKĘ: KTÓRĄ  TORBĘ ZOSTAWIAŁAM DLA SIEBIE???

Czekam na odpowiedź do 6 października. Wśród osób, które zlokalizują moją torbę wylosuje osobę, której uszyję ozdobną torbę.










Kolejne toby czekają na szycie i prezentację.
Pozdrawiam
Kasia

sobota, 22 września 2018

Kolejny szydełkowy abażur...czyli drobny lifting w domku letniskowym

Witajcie serdecznie!

Kończymy tegoroczny sezon w domku letniskowym i nadszedł odpowiedni moment na drobny lifting pomieszczeń. 
Oprócz malowania, generalnego prania i szorowania postanowiłam zmienić co nie co w aranżacji wnętrza.
Na pierwszy ogień poszła "lampa" nad stołem w jadalni.

Aby ujednolicić wnętrze zrobiłam abażur - szydełkową kulę w kolorze beżowym. 



                                  Jest tak:                          Było tak:


Obydwa abażury zostały wykonane tym samym wzorem, tymi samymi rękami, z tych samych nici (tylko w innym kolorze), a jednak każdy jest inny...





Pozdrawiam serdecznie
Kasia

niedziela, 19 sierpnia 2018

Torby nadal w natarciu...

Witajcie!

Moje torby podobają się... niektórzy nawet się zachwycili (no, chyba, że oszukują!), dlatego też kolejny raz zaszalałam i uszyłam ich trochę. 
 Dzisiaj zaprezentuję torby, w których wykorzystałam prześliczne hafciki, które otrzymałam od Dusi w ramach zabawy podaj dalej.

 I jestem z nich niezmiernie zadowolona.
Rozmiary ciut większe od standardowych, bo przecież to torby na zakupy, a nie na spacer!







Pozdrawiam serdecznie 
Kasia

sobota, 11 sierpnia 2018

Rowerem na Podlasiu

Witajcie Kochani!

Pół roku planowania i tylko tydzień przyjemności...
Podlasie - jego południowa część- to miejsce dla ludzi, którzy chcą w spokojnie odpocząć. 
Malutkie miejscowości, życzliwi ludzie, ogrom zabytków kultury (zwłaszcza sakralnych).
Mieszanka religii, narodowości i kultur w pełnej harmonii, szacunku i zrozumienia dla odmienności.
No i pyszne jedzenie: pielmieni, kartacze, pierogi...

Zaplanowaliśmy 7 tras rowerowych - o długości 68 - 95 km.
Ja przejechałam tylko 4 z nich, ponieważ kontuzja nogi  (orteza stawu skokowego) wyeliminowała mnie z dalszych wycieczek.
Jednak to co najbardziej chciałam - zobaczyłam!!!
I naprawdę szczerze polecam...

Nocowaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym Czar Podlasia w Osłowie, a obiadokolacje jedliśmy w restauracji Panorama w Mielniku - jak traficie w tamte strony to jak najbardziej polecam.

Bug jest cudowny - mieliśmy wrażenie, że czas się zatrzymuje.


Cerkiew w Mielniku

Stadnina - Janów Podlaski

Kasztelik



Droga na Grabarkę

 Grabarka


 Cerkiew na uroczysku


Nadal jestem "uziemiona", więc tylko zdjęcia podziwiam.

Pozdrawiam serdecznie z gorących Mazur
Kasia