sobota, 31 maja 2014

Świecznik

Jestem wielka!!!!!!
Nigdy w życiu nie robiłam niczego podobnego. Poza szydełkiem, drutami i szyciem wszelkie prace manualne są mi obce. Ale jak jest odpowiednia motywacja - wszystko można (hihihihi)!

Tak więc pokazuję kolejne etapy "narodzin" świecznika.


Nóż do chleba okazał się najlepszym narzędziem do przycięcia grubej rury.

Pokrywki do słoików weków - jako podstawy - przyklejone klejem na gorąco

Wikolem przyklejałam szklane kamyki

 Wszystko zamalowałam zółta farbą w spray'u - (musiałam przenieść się do piwnicy, dlatego nie mam zdjęcia z malowania).
I gotowe! Oczywiscie mogłam zaszaleć i ozdobic świecznik np. wstążką, kwiatkami, ale w takiej postaci najbardziej mi odpowiada.
 Świecznik pasuje na duże telighty i świece. Wykorzystam go w ogrodzie.
 Świeczka mało efektowna, ale tylko taką dużą miałam w domu.


pozdrawiam cieplutko i pracowicie 
Kasia

6 komentarzy:

  1. Super pomysł :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu zaskoczyłaś mnie wykorzystaniem wieczek od słoików,ale efekt jest świetny.Pokazałaś ,że można w prosty sposób zrobić piękny świecznik na każdą imprezkę
    Zapraszam na kolejne wyzwanie ,które już niebawem się pojawi.
    Powodzonka życzę i pozdrowionka ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, czasem najprostsze rozwiązania są najciekawsze, powodzenia w głosowaniu:) pozdrawiam serdecznie Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł oryginalny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł i świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteście kochane!!! Myślę jednak, że inne świeczniki są dużo lepsze!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia