Witajcie kochani!
Cały weekend spędziłam "jeżdżąc na szmacie" i ledwie żyję- ale efekt jest !! Cały dom wysprzątany, wszystkie "kąty", zakamarki i okna czyste, szafy przewietrzone!!! Wiec u mnie już święta!!! Od jutra zaczynam wystawiać świąteczne dekoracje - a mam ich sporo.
Wzięłam udział w wymiance zorganizowanej przez
Dianę. Moją parą była właśnie Diana - autorka bloga, kobieta z wielką pasją, fantazją i fajnymi zdolnościami.
Zobaczcie jakie skarby dostałam:
Wianek już wisi w kuchni, poduszka jutro znajdzie się na miejscu.
Ja natomiast wysłałam Dianie takie drobiazgi:
Największt kłopot miałam z kolorem mięty, ponieważ bardzo trudno znaleźć taki materiał "na prowincji", wiec brałam co jest!
A przy okazji - mała anegdota - Podczas wykańczania łazienki potrzebowaliśmy fugę w kolorze mięty. Została kupiona, ale zabrakło i trzeba było dokupić. Gdy pojechałam do sklepu, poinformowano mnie, że nie ma fugi miętowej jest tylko w kolorze mint! Pracownik nie dał sobie wytłumaczyć, że jest to ten sam kolor - więc wariatką zostałam ja!!!!
pozdrawiam Kasia