wtorek, 28 lipca 2026

Perfekcyjna Pani Domu

 Witajcie serdecznie!

Ostatnio blog zarasta kurzem, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje.

Czasu mało, urlop za krótki...

Dzisiaj pokaże Wam swój patent na "zużyte" prześcieradła.

Prześcieradła z gumką - długa historia - wkurzają mnie niemiłosiernie.

Nie ważne: cienkie czy grube, tanie czy drogie i tak po kilku praniach powstają malutkie dziurki, jakby pralka zamiast prać to podgryza materiał.

No i takie dziurkowane prześcieradła nie nadają się do użytku, a z drugiej strony - szkoda wyrzucić taaaki kawał dobrej bawełny.

Co robię? Szyję ścierki - szmatki do domowych porządków, do garażu, do sprzątania samochodu, balkonu lub tarasu.

Bez większych ceregieli wycinam jak mi pasuje - bez liniału - na oko zszywam, wywracam na druga stronę, zaszywam dziurkę, i mam - bezpyłowe i bez farfocli ścierko-szmatki różnej wielkości. 

Z jednego prześcieradła wyszło mi 11 szmatek, więc nie muszę kupować w sklepie.

I ktoś może powiedzieć/pomyśleć: a po co to? Szkoda czasu. Pewnie tak, ale maszynę i nici mam, dwie godziny też wygospodaruję, a prześcieradło przerobione, jakieś tam pieniądze w portfelu też zostają. Na kilka miesięcy zapas jest.




Tutaj widać, że żadne zasady matematyczne nie istnieją - jak mi się wycięło- tak zostało.



Tyle zostało z prześcieradła 200/160cm


Tutaj moje uszytki z poprzedniego przerabiania prześcieradeł.


I na deser moja ostatnia robota - 30 kg ogórków kisi się.


Pozdrawiam serdecznie
Kasia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuje za każde słowo...
Pozdrawiam Kasia