Witajcie!
Jak urlop, to relaksujące szycie musi być!
Czas wakacji obfituje w różne spotkania towarzyskie. Nie lubię chodzić w "gości" z pustymi rękami, kucharka ze mnie kiepska, więc moje torby są drobnymi prezentami dla osób które je lubią.
Wszystkie tkaniny są z odzysku, chociaż coraz trudniej jest upolować materiał naturalny i dobrej jakości. Dobrze, że jakieś jeszcze zapasy mam.
Pokazuję torby, które są u nowych właścicielek.
Dla mamy i jej 6-letniej córki z Białej Podlaskiej:
Romantyczno-pastelowe dla zaprzyjaźnionych dziewczyn z Giżycka:
Pamiętacie ten wzór serwetek? Dawniej były chyba w każdym domu.
Te też pojechały do dziewczyn do Giżycka:
Pozdrawiam cieplutko i szyję dalej.
Kasia











Jak widzę jeśli chodzi o szycie toreb to jesteś w tym chyba Mistrzem, nigdzie takowych nie spotkałam. Fajnie że wykorzystujesz w nich resztki materiałów a te serwetki mnie zauroczyły.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam