środa, 29 lipca 2026

Relaks, czyli ponownie szyję torby

 Witajcie!

Jak urlop, to relaksujące szycie musi być!

Czas wakacji obfituje w różne spotkania towarzyskie. Nie lubię chodzić w "gości" z pustymi rękami, kucharka ze mnie kiepska, więc moje torby są drobnymi prezentami dla osób które je lubią.

Wszystkie tkaniny są z odzysku, chociaż coraz trudniej jest upolować materiał naturalny i dobrej jakości. Dobrze, że jakieś jeszcze zapasy mam.

Pokazuję torby, które są u nowych właścicielek.

Dla mamy i jej 6-letniej córki z Białej Podlaskiej:




Romantyczno-pastelowe dla zaprzyjaźnionych dziewczyn z Giżycka:




Pamiętacie ten wzór serwetek? Dawniej były chyba w każdym domu.



Te też pojechały do dziewczyn do Giżycka:




Pozdrawiam cieplutko i szyję dalej.
Kasia

1 komentarz:

  1. Jak widzę jeśli chodzi o szycie toreb to jesteś w tym chyba Mistrzem, nigdzie takowych nie spotkałam. Fajnie że wykorzystujesz w nich resztki materiałów a te serwetki mnie zauroczyły.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje za każde słowo...
Pozdrawiam Kasia