Witajcie serdecznie!
Urlopowe plany wzięły w łeb, wiec aby spożytkować "nerwa" wzięłam się za kolejną torbę. Oczywiście ćwiczę cierpliwość, ponieważ rozpruwanie szwów w jeansach wymaga ogromnego skupienia i czasu.
Ze spodni, które zużyły się moralnie uszyłam kolejną torbę z wypełnieniem - podszewką i kieszonką w środku. Rączki długie, nieco szersze, aby można było wygodnie nieść zakupy na ramieniu.
Torba wygląda lepiej w rzeczywistości niż na zdjęciach i jestem z niej bardzo zadowolona.
Nawet nie szkoda mi 9 godzin pracy.
Pozdrawiam cieplutko i już planuje kolejną torbę - jeszcze mam kilka par spodni do zużycia.
Kasia








Fajne te Twoje dżinsowe torby, choć ja leń jestem i nie chciało by mi się pruć tych dżinsów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetny przykład na to, jak można dać drugie życie ubraniom – taka torba ma nie tylko praktyczne zastosowanie, ale też swój unikalny charakter. Widać, że włożyłaś w to dużo pracy i cierpliwości. Lubię takie podejście, bo przypomina trochę świadome wybieranie rzeczy na co dzień, czy to ubrania, czy kosmetyki – coraz częściej zwraca się uwagę na jakość i skład. W tym kontekście ciekawe jest też, jak rozwija się rynek bardziej zaawansowanej pielęgnacji, opartej na badaniach, jak np. na Agenity, gdzie podejście do produktów jest równie przemyślane jak takie rękodzieło.
OdpowiedzUsuń