poniedziałek, 30 listopada 2015

pracowicie...

Witajcie serdecznie!

Praca, praca i jeszcze raz praca... na wszystkich możliwych frontach.
Worek pomysłów i planów robótkowych. Zawodowo też się dużo dzieje...

Zaczynam od robótkowych przyjemności:
Kolejna porcja bombek trafiła do przemiłej pani Grażynki, która wraz z mężem wyrabia najlepsze pierogi na świecie i kiełbaskę z dziczyzny.



Oczywiście ten sam (ulubiony) wzór, tylko różowa nić nieco grubsza, wiec "bombasek" o wiele większy.

Kolejna przyjemność: upiekłam skorupki, zmiksowałam masę i zrobiłam orzechy - pierwszy raz w życiu! Na pożyczonej formie - ale postanowiłam zakupić swoją.



I na koniec kolejna przyjemność, mimo, że zawodowo.
Byłam na Międzynarodowych Targach Turystycznych w Warszawie.
Wrażenia wręcz nie do opisania. Tak wielka różnorodność kultur, marketingu i reklamy w branży turystycznej   i tysiące pomysłów do pracy...

Cudny maluszek! Jeden z eksponatów Muzeum PRLu.
Teraz na ulicy za takim pojazdem wszyscy by się oglądali...


Imię napisane na brystolu  tuszem i bambusowym patykiem - normalnie magia w rękach  tunezyjskiego "pisarza".


pozdrawiam cieplutko
Kasia

12 komentarzy:

  1. Bombki cudowne jak zawsze :) A orzechy wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Orzechy jak żywe, ale bombki przepiękne.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde te orzechy są pycha ! smak z dzieciństwa.
    bombki przepiękne , muszę zerknąć czy ktoś zrobił może filmik bo niestety nie umiem czytać tych schematów.
    Pozdrowiona

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombeczki są super, choinka cudnie by wyglądała w same takie bombeczki ubrana. A takiego "orzeszka" to bym sobie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu podziwiam te twoje bombki są śliczne . Niestety ja kaleka w tym temacie i w zyciu takiej nie zrobię. A te orzeszki jejku jak one fajnie wyglądaja i pewnie jjeszcze lepiej smakuja. Widze takie po raz pierwszy . Może podzielisz sie przepisem ??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny prezent dla pani Grażynki a orzeszki na pewno są pyszne.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne bombki, pani Grażynka ma szczęście :) skorupki wyglądają na pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż ślinka cieknie jak przypomnę sobie smak orzeszków z dzieciństwa. A bombki rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale bym spróbowała tych orzeszków. mniam. Bombki świetne.

    OdpowiedzUsuń
  10. De jolies boules de Noël !
    Et une belle petite voiture !
    Merci pour la visite !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne bombki i niezwykle apetyczne orzeszki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia