niedziela, 12 marca 2017

Rowerowo i.. jajka w natarciu

Witam Was serdecznie!

Ostatni tydzień był dla mnie trudny. Wiele emocji, pytań, na które nikt nie udzieli zadowalającej odpowiedzi...
Ech... samo życie...

Musiałam przewietrzyć umysł i padło na rower.
Pogoda jeszcze nas nie rozpieszcza, ale jak się  chce to się da... zwłaszcza w miłym towarzystwie.
Dlatego też wszem i wobec ogłaszam; sezon rowerowy 2017 rozpoczęty.
Trasa 32 km, temperatura 5 stopni, wiatru brak.
A czuje się teraz jakbym cały trawnik skopała...to chyba z dotlenienia.




Jeszcze trochę pomęczę Was szydełkowymi jajkami. W końcu cały zimowy urlop poświęciłam na robótki.
Kolejna partia - już trafiła do nowych właścicielek.






Pozdrawiam serdecznie
Kasia

10 komentarzy:

  1. Ja tez już otworzyłam sezon rowerowy 2017 aczkolwiek na krótszym dystansie.
    Fioletowe jaj sa genialne !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jajeczka super, szczególnie fioletowe :) Ładne widoczki w Twoich rejonach, chyba i ja pomyślę nad wyjęciem dwóch kółek. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje udanej wycieczki :) Mój rower stoi nieużywany od dwóch lat, ale mam nadzieję, że w tym roku skombinuję siodełko dla mojej małej córci i wyruszymy w świat ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie równiutkie i eleganckie

    OdpowiedzUsuń
  5. Jajcorki są piękne! Zwłaszcza te fioletowe :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jeszcze sezon rowerowy nie otwarty - jeszcze zimowe rozleniwienie bierze górę:))
    Pisanki cudne,bardzo mi się podobają!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jajeczka piękne, szczególnie te fioletowe;) Wycieczka rowerowa musiała być wspaniała. Jestem pod wrażeniem tych 32 km na rozpoczęcie sezonu. Pozdrawiam; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne te fioletowe jaka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te jaja! Brawo! Fiolet magiczny:)))

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia