wtorek, 14 kwietnia 2015

takie tam... różności...

Witajcie!!!
Zimno, buro i ponuro! Wiosny brak - rośliny nieśmiało zacznają wyłazić, nawet forsycja namyśliła się i zaczyna puszczać kwiaty...
W ramach przerywnika "zrobiłam" kolejna ściereczkę. Tym razem w szarościach.



Mój nowy stół musiał przejść mały tuning, ponieważ stary lakier był kiepskiej jakości i po rozlaniu płynu były plamy. Musiałam delikatnie przetrzeć drobnym papierem blat - każdy kwadracik osobno, zgodnie z kierunkiem włókien drewna. A potem polakierowałam super twardym lakierem do parkietów. Strasznie trudna i żmudna robota, ale końcowy efekt całkowicie mnie zadowolił.


pozdrawiam cieplutko
Kasia

6 komentarzy:

  1. Kasiu, mieć taki stół w szachownicę to skarb wielki, zabytek wręcz, a ściereczka uszyta bardzo ładna i hafcikiem ozdobiona.)





    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu ściereczk świetna jak i Poprzednie były , hihi coś wiem na ten temat :-)
    A stó widac wiekowy ale przez to jakże cenny . Gratuluję cierpiwości przy jego renowacji, Ja jestem w gorącej wodzie kąpana nie byłoby szans żeby szlifowała karzdy kwdracik osobno , więc podziwiam podwójnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie forsycje już kwitną. Stół zrobiłabym chyba od razu do szachów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała ściereczka :-) Pięknie ją ozdobiłaś :-)
    Stół... doskonały! Podziwiam Cię z całego serca za to ścieranie każdego kwadracika osobno.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie CI wychodzą te ściereczki, a jeżeli chodzi o stół to podziwiam Twoją cierpliwość, ale na pewno było warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu ,że też Ci się chciało samej z tym stołem walczyć ,ale widać ,że jesteś zdolna i silna babka.
    Co do ściereczki -piękna ,innych przecież nie robisz tylko śliczne
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia