niedziela, 23 października 2016

Szydełkowe bombki - cz. 1

Witajcie serdecznie

Hura! Odzyskałam nogę!
Ale... w czasie 2 tygodni przymusowego odpoczynku i uziemienia powstało baaaardzo dużo bombek.
Utrwalam je etapami i tak też będę pokazywać na blogu.

Pierwsza partia - ogromniaste bomby - takie wyszły, bo użyłam dosyć grubego kordonka.
Wzór znany - wielokrotnie wyrabiany.
Wczoraj trafiły do jubilatki i podobają się.







Pozdrawiam cieplutko!
Kasia

10 komentarzy:

  1. Piękne bombeczki - naprawdę podziwiam cierpliwość, której na pewno duuużo trzeba żeby takie cudeńka zrobić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne bombki! Wyglądają imponująco! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieskromnie dodam, że w rzeczywistości wyglądają dużo lepiej, niż na tych prześwietlonych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne bombki :-) Piękny wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu wyglądają świetnie te bombki. Fajnie że nóżka już wróciła na swoje miejsce :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. to dobrze że wracasz do zdrowia,śliczne ozdoby

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne są te Twoje bombki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładne, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia