wtorek, 12 kwietnia 2016

Taca....

Witajcie!
Ostatnio wpadła mi w ręce druga połowa  rozmontowanej, drewnianej skrzynki.
Jakiś czas temu z jednej części przygotowałam tacę - podstawkę na dekorację stołu na tarasie  pokazywałam ją TUTAJ.
Teraz zabrałam się za "renowację reszty, bo białym domku też przyda się taca.
Tym razem pomalowałam całość mocno kryjącą  emalią do drewna i metalu Altax.
Mąż wywiercił otwory, w których zamontowałam metalowe uchwyty (pozostałość po meblach z Ikei - w paczce były dwa zestawy rączek meblowych). Krawędzie przetarłam papierem ściernym.
I mam kolejny, sympatyczny gadżecik, do wykorzystania w zależności od potrzeb.

 Aaaaa, na dokładkę - musnęłam na biało drewniany domek - zakupiony w Pepco na wyprzedaży za 3 zł.
I oto powstała taka dekoracja:




Ptaszki jeszcze w szaliczkach, bo wiosna niechętna do współpracy...





pozdrawiam serdecznie
Kasia

10 komentarzy:

  1. Prześliczna jest ta Twoja taca, pełno na niej życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna dekoracja i praktyczna , ale mnie aż palce swędzą , żeby na tej tacy jakieś docu machnąć :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jak przedmioty dostają drugie życie i to użytkowe. Super dekoracja i na dodatek praktyczna.

    OdpowiedzUsuń
  4. najwspaniale są rzeczy zrobione własnoręcznie i takie co zycia drugiego dostają;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajna :) i do tego jaka przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł świetny i jak piszą dziewczyny praktyczny, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysłowa, praktyczna i prezentuje się wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna taca! I cudna na niej kompozycja! Lubię takie dekoracje:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia