wtorek, 29 marca 2016

Wiosenne porządki...

Witajcie poświątecznie!
Oj, dobrze, że chociaż jeden dzień po świętach można odpocząć..., a raczej ostro popracować w ogrodzie i spalić trochę świątecznych kalorii...

Jak co roku - o tej porze - wiosny brak!
Ale ja wyjątkowo w  tym roku jestem przygotowana!
Trawnik uporządkowany (wertykulator poszedł w ruch), nawóz wysypany, trawa dosiana i uwałowana, rośliny przycięte, kąty wygrabione z jesiennych liści i... teraz będę czekać... na wiosnę oczywiście, która przybędzie niespodziewanie i "zasadzi kopniaka" roślinkom.


Trawnik trochę sponiewierany i smutny, ale za miesiąc będzie pięknie!
Tulipany nieśmiało zaczynają kiełkować.



Przed drzwiami wejściowymi obowiązkowo pojawiły się bratki.




A teraz zastanawiam się... jak jutro wstanę do pracy...
 wszystko mnie boli..
Zakwasy murowane!

pozdrawiam serdecznie
Kasia

7 komentarzy:

  1. Nie lubię tego czasu bo wszystko jeszcze nie ładnie wyglada. ps zapraszam do mnie na wpisy ogrodowe :))))
    http://kosmetycznieee.blogspot.com/search/label/Ogrodnictwo

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie tak popracować na łonie natury , a jaki pożytek z tego płucka dotlenione i piękny porządek przed domem .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia jak ja bym chciała mieć takie zakwasy z pracy w ogrodzie... Oj zazdroszczę Ci go

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci zazdroszczę takiego domu i ogródka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie u Ciebie!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia