sobota, 12 marca 2016

Poduszkowo... czyli uwalniania tkanin ciąg dalszy!

Witajcie serdecznie!!!
dopiero dochodzę do siebie po dosyć długiej chorobie.
Oj dawno nie byłam tak chora... normalnie brakuje mi sił, a wejście po schodach sprawia wiele kłopotów.
Mam nadzieję, że najgorsze już za mną. Dzieci stwierdziły, że jak już się zaczynam drzeć, to wracam do zdrowia...

Postanowiłam, że nie dam się i nadal uwalniam tkaniny szyjąc kolejne poszewki na poduszki. 
I wyszły mi - takie trochę romantyczne, w angielskim stylu, trochę sielskie w delikatnych kolorach podusie.
Muszę przyznać, ze jestem nawet zadowolona z efektów, obdarowani również.








Pozdrawiam serdecznie i raczej zimowo, niż wiosennie
Kasia

10 komentarzy:

  1. Super poduszki :) Fajnie dobierasz tkaninki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne podusie wyszły, a Ty zdrowiej szybciutko bo Święta idą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu Kochana , niezmiernie Ci współczuje choróbska jakie Ciebie dopadło :( Mam nadzieje, że wyzdrowiejesz szybciutko. Podusie wyszły ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne! Fajne połączenia tkanin:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrząc na te śliczne podusie, stwierdziłam, że straszny leniuch ze mnie. Różniste kawałki materiału mam?-MAM, różniste koroneczki mam?-MAM, maszyna na chodzie jest?- JEST...........a ja tylko chodzę po galeriach i podziwiam co inni zrobili.........hehe. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe, cudowne, prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia