czwartek, 26 listopada 2015

Śliwkowa, warkoczowa poduszka

Halo, halo!!!!!
Jestem! Nadrabiam lekkie zaległości na Waszych blogach i ze smutkiem stwierdzam, że jestem już zmęczona świętami...
Tak, tak... jeszcze miesiąc, a ja mam dosyć ozdób, ozdóbek, dekoracji (o prezentach nie wspomnę...).
Każdego roku obiecuje sobie, że się postaram, wytłumaczę sobie, ze święta są fajne, ale im bardziej się staram, uzyskuje odwrotny efekt.
Ostatnio rozmawialiśmy w pracy o naszych świątecznych odczuciach i wiem, że nie jestem wyjątkiem! Ha, tak sobie myślę, ze możne jednak jestem normalna!
Oczywiście dalej dłubię bombki, ale żadna z nich nie zagrzeje u mnie miejsca.

Podczas ostatniego polowania w "peweksie" całkiem przypadkowo zauważyłam warkoczowy sweter w pięknym, śliwkowym kolorze.
Normalnie grzech było nie kupić za 8 zł. W dodatku wiedziałam, że nie udzieję na drutach zimowej poszewki na poduszkę, ale uszyć - to co innego, zwłaszcza, że jestem szczęśliwą posiadaczką overloka!
No i mam poduszkę w wersji zimowej, jej kolor idealnie wpasował się do koloru pozostałych dodatków i ściany (jedna ze ścian ma głęboki śliwkowy kolor, a pozostałe tak jakby waniliowo-budyniowe):




Wiadomo, kto jest najbardziej zadowolony z nowego ubranka poduszki


A tak wyglądał sweterek przed przeróbkami.


pozdrawiam 
Kasia

7 komentarzy:

  1. No proszę co może zdziałać taki overlok - ze starego sweterka jest nowa podusia. Tylko jeszcze najpierw trzeba "zobaczyć "w tym sweterku ta poduszeczkę a to juz niestety nie każdy potrafi.
    Kasiu zimowe ubranko wyszło super.
    Pozdrawiam .
    P.S. Tez tak mam z tymi Świętami jak pomyśle to chciałbym żeby był już 2 styczeń bo Sylwester wywołuje u mnie podobne odczucia: Czy na niego iść ?? Gdzie na niego iść ? Zkim na niego iść ??W co sie na niego ubrać?? a ja bym wolała dres, moje kapcie , lamkę szampana i robótkę w ręce. Chyba jestem nienormalna????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za słowa otuchy. Chociaż nastawiłam się na "gromy z jasnego nieba" za nielubienie świąt.

      Usuń
  2. Ja w zeszłym roku "uszyłam" sobie ze swetra poduchę a sweter też miałam z pewexu ;)
    Twoja ma i fajny wzór i fajny kolor.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku Kasieńko! Miałaś świetny pomysł, a efekt wyszedł rewelacyjny! Podusia wygląda świetnie i dałaś drugie życie temu sweterkowi :) Ja Kocham święta, uwielbiam chodzić po sklepach i ozdabiać. Ręcznych ozdób robię bardzo mało i w tym roku zrobiłam bardzo malutko., ale może jeszcze coś się uda :) DOpiero zauważyłam że masz Dom na Mazurach do wynajęcia <3 Jejciu jak fajnie ! Ja pochodzę z Mrągowa :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt to pomyslunek i piękna ozdoba gotowa .

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, super podusia wyszła ze sweterka :) Ja kocham Wigilię, ale sylwestra to już nie za bardzo. Mam jednak komfort przebywania w kapciach i dresie przy kominku w sylwestrową noc, bo lubię być w tę noc w domu :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę tu bratnią duszę. Podobnie, jak Ty nie lubię świąt i cieszę się, że już minęły, podobnie jak sylwester. Świetny pomysł na ubranko na poduszkę, uwielbiam warkocze.Ciekawe rzeczy pokazujesz na blogu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia