wtorek, 18 sierpnia 2015

Cytrynówka... czyli... nalewek ciąg dalszy!

Witajcie! 
Dzisiaj prezentuję przepis na cytrynówkę, jaką zrobiłam - po delikatnej modyfikacji przepisu.

Cytrynówka
Z dwóch cytryn zetrzeć skórkę, wycisnąć sok z 10 cytryn, dodać ok. 1/2 litra miodu, 1/2 litra wody.
Wszystko podgrzać, aby miód się rozpuścił, ostudzić.
Dodać 1/2 litra wódki lub spirytusu.
Odstawić w zamkniętym naczyniu na tydzień.
Odfiltrować i zlać do butelek - płyn będzie mętny, czy matowy - jak kto woli.
I już - MOŻNA PIĆ!

Z przepisu wyszło ponad 2 litry gotowej nalewki.




pozdrawiam serdecznie
Kasia

9 komentarzy:

  1. Widzę, że specjalizujesz się w różnych dziedzinach. Chętnie spróbowałabym tej naleweczki chociaz nie lubię zbytnio alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. I naprawdę super smakuje - sama się nie spodziewałam że z cytryny można wycisnąć tyle smaku i na dodatek z procentami.

      Usuń
  3. Łał, jak dobrze, że tu zajrzałam, świetny przepis! Pozdrawiam i zapraszam:)
    www.mojepasjewjednymmiejscu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. oj zawsze jak tylko byłam we Włoszech kupowałam Limoncello uwielbiam go:)
    gdzieś na dnie barku mam jeszcze oryginalną butelkę:)
    Najlepiej smakuje schłodzone;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytrynówka to jedyny mocniejszy alkohol, który mogę wypić, dzięki za przepis. Pozdrawiam
    .:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam ta cytrynóweczka:) Kasiu paczuszka dotarła, a jej zawartość już została ulokowana:) DZIĘKUJĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naleweczki wyglądają interesująco i zapewne wspaniale smakują:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia