czwartek, 4 czerwca 2015

firanko -zazdroska

Witajcie!
Potrzebowałam "czegoś" na okno do jednej z sypialni w białym domku.
Typowej firany nie chciałam, w sklepach nie natrafiłam na coś, co by mnie urzekło.
Tak na marginesie: okno małe, więc tak naprawdę cena nie miała znaczenia i mogłam zaszaleć... przynajmniej taki miałam zamiar.
Wygrzebałam zapasy tzn. wszystkie resztki wolali, tasiemek i koronek, dwa tygodnie leżały, aż w końcu się wzięłam.
Koronka obowiązkowo musiała być, ale trochę na przekór - w innym niż zwykle miejscu się znalazła.
Efekt bardzo mnie zadowolił.




Niestety przy świetle dziennym kiepsko widać.


Krasnale, zostały po dzieciach, wywołują uśmiech każdego, kto wchodzi do pokoju.


 
pozdrawiam serdcznie
Kasia

6 komentarzy:

  1. Ale śliczną masz teraz firanko-zazdrostkę, masz kobieto zdolności a w domku jak musisz mieć ładnie, skoro sama sobie takie cudeńka robisz... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczo wyszło :) Gratuluję pomysłowości i wykonania :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wyszło bardzo ładnie i tak świeżo

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna firaneczka. Rewelacja !

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia