piątek, 6 lutego 2015

Kilka słów o gotowaniu.....

Nie lubie gotować!!!! No nie lubię i nic tego nie zmieni!! Nie lubię przygotowywać jedzenia!
Wyobrażacie sobie, ile czasu mielibyśmy, gdyby nie trzeba było karmić się????...Ech ja się rozmarzyłam....
Nie lubię, nie znaczy, że nie gotuję. Gotuję, piekę i podobno całkiem smacznie.
Owszem, spędzam w kuchni trochę czasu, ale moje potrawy są szybkie i łatwe. Gdy gotuję zupę - to conajmniej na dwa dni, ciasto - podwójna porcja i połowę  zamrażam. Ale zdaża się, że obiadu nie ma przez dwa dni i wcale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Dzisiaj rozprawiłam się z dynią. Mam w piwnicy kilka podarowanych okazów dyni cukrowej.
Przerobić takiego potwora nie jest łatwo - bo gdy się "napocznie" to "przerobić" trzeba całość.

Ugotowałam zupę - krem - na bardzo ostro:

Składniki:

  • ok. 1 kg. miąższu z dyni (pokrojonego drobno - kostka, plasterki, utarta - nie ma znaczenia).
  • 3 duże ziemniaki (pokrojone jak dynia)
  • 3 średnie cebule (pokrojone jak dynia)
  • 2 kostki rosołowe
  • 2 serki topione w kostce -śmietankowe
  • przyprawy - sól, pieprz, papryka, gałka muszkatałowa, kurkuma, carry, oregano, kolendra, bazylia.
Warzywa obsmażam (a raczej duszę) 10 min. na oleju. Gotuje bulion z kostek na 0.5 l wody dodaję obsmażone warzywa i gotuję ok. 1 godzinę, aż składniki się rozgotują. Dodaję serek topiony, przyprawy i na koniec wszystko miksuje blenderem. Podaję z łyżką kwaśniej śmietany.


I jeszcze zamroziłam pokrojoną porcję dyni na zupę.
Dynia rozmrożona jest miękka i nie wymaga długiego gotowania. Wtedy zupa gotuje się tylko15 minut!



Upiekłam ciasto z dynią - żadne wykwintne , taki placek poprostu.

Składniki:

  • 1 szkl. cukru
  • 4 jajka
  • 2 szklanki miąższu z dyni (trę na tarce)
  • 2.5 szkl. maki
  • 2 łyżeczki cynamonu i kakao
  • 1/2 kostki roztopionej margaryny lub 0.5 szkl oleju
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opcjonalnie - dowolne bakalie (ja dodaję paczkę płatków  migdałowych)
Jajka miksuję z cukrem do białości, dodaję margarynę, dynię, Potem (mieszając łyżką) dodaję makę, kakao, cynamon, proszek do pieczenia, płatki migdałowe. Piekę ok. 1 godz. w 180 stopniach. - w prostokątnej blaszce.
Robię takie ciasta dwa naraz i jedno po wystudzeniu zamrażam.




To tak na zakończenie urlopu zaszalałam w kuchni.

pozdrawiam zimowo
Kasia

P.S. Nadal siedzę w serduszkach

7 komentarzy:

  1. Kasiu pora kolacji nastała a Ty serwujesz takie smakowitości.Muszę się napatrzeć i ślinkę tylko przełykać ,bo gdzie ja Ci dynię teraz wytrzasnę .
    Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie, teraz dorwać dynię może byc kłopot.

      Usuń
  2. Witaj w klubie [ myślałam ,że jestem sama ha ha ] obiady gotuję , ciast nie piekę - mam koleżanki od tej roboty , a w kuchni uwielbiam pić kawę i dziergać ,a gotuje z obowiązku niestety [pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez nie mam wyrzutów sumienia jak nie ma codziennie obiadu... wręcz przeciwnie ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu wygląda smacznie i pewnie tak samo smakuje . Za przepisy dziekuję, jast tylko mały probem , brak podstawowego składnika czyli Dyni :-)))
    Kuchnia - nonie lubie i już . HIHI ale... za to mój M uwielbia więc oddałam mu we władanie to króleswto Ja tam tylko bywam jak jego nie ma :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szcześciara!!!! Mój mąż kuchnię omija szerokim łukiem, mimo, że umie gotować!
      AAaaa co do dyni... u mnie w Kauflandzie można kupić, więc zapraszam!!!!

      Usuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia