środa, 2 lipca 2014

Furtka inaczej...

Witajcie kochani!
U Danusi trwa własnie tajne głosowanie, a mnie ciekawość roznosi...
Ostatnio więc troszeczkę zajęłam się swoim zapuszczonym ogrodem. Na początek - zniszczyłam trawnik, ponieważ popryskałam środkiem na chwasty, ale niedoczytałam, że trawę też usuwa. Mam teraz łyse placki.


Aby trochę rozweselić mój smutny ogród rozstawiłam donice z aksamitkami. Dawniej był kolorowy skalniak, ale miałam dosyć pielenia kamieni i rozłożyłam agrowłókninę, zasypałam korę.
Całkiem niedawno kupiłam za pośrednictwem lokalnego portalu internetowego metalową, ocynkowaną bramkę. Nigdy nie była używana i kosztowała mnie całe 50 zł. Ustawiłam ją "w dziurze" między świerkami, aby była podporą dla malwy i zielonego perukowca. Korci mnie aby pomalować ją na biało i w pobliżu postawić białą ławeczkę. Co Wy na to????



Mój dawny skalniak zmienił się w leśny zakątek:

Ogodowy strach na wróble raczej zdobi niż straszy. W wiaderkach rano kąpią się wróbelki.

I jeszcze rzut oka na taras. W końcu pelargonie pokazały, co potrafią:

\
A na deserek: widok wokół mojego nowego domku. Mogę siedzieć i gapić się godzinami...

pozdrawiam 

6 komentarzy:

  1. Brama jak do Tajemniczego ogrodu, a widoczek masz cudny tez bym popatrzyła :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu , ale masz cudownie ! Raj jak dla mnie , uwielbiam taka roslinnosc i taki kolory napawaja mnie pozytywna energia ! Cudownie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu masz przepiękny ogród! A strach na wróble jest boski:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie tu u Ciebie Kasiu, wpadnę jeszcze kiedyś, pa pa

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ogród :) i myślę, że biała bramka byłaby świetna choć teraz też jest bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdraszam widoku!
    wprawdzie tez mam kawałek łąki przed oknem ale tam nie ma maków :-(

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za każe słowo...
Pozdrawiam Kasia